Barcelona - specjaliści od niemożliwego?

Dwumecz z PSG – niemożliwe stało się faktem

Zapewne wszyscy z Was pamiętają wydarzenia z zeszłego sezonu Ligi Mistrzów. Katalończycy po przegranym pojedynku w Paryżu (0-4), doprowadzili do cudu i na Camp Nou pokonali PSG (6-1). Barcelona zdobyła wówczas trzy bramki w ostatnich ośmiu minutach,a bohaterem tamtego wieczoru był Sergi Roberto, który zadał ostateczny cios.
Podopieczni Luisa Enrique jako pierwsi w historii odrobili stratę 4 bramek z pierwszego meczu.

Historia zatacza koło?

2018 rok, ponad 365 dni od tamtych wydarzeń Barcelona natrafia w ćwierćfinale na drużynę AS Roma. Katalończycy wygrywają pierwszy mecz (4-1) po bardzo słabej grze i dwóch trafieniach samobójczych. Podążają pewni awansu do Rzymu, gdzie czekała ich niemiła niespodzianka. Po zawodnikach Blaugrany widać było, że wyszli na boisko z nastawieniem, że są już w półfinale. Z takimi samymi myślami rok wcześniej zagrali swój drugi mecz piłkarze z Paryża, przez co zostali boleśnie skarceni. Messi i spółka nie wyciągnęli wniosków z postawy przeciwników i we wtorkowym starciu popełnili ten sam błąd. Efekt? Roma zwycięża sensacyjnie 3-0 i melduje się w półfinale. Kurs na awans Włochów wahał się od 25-70 w zależności od bukmachera !

Sensacja pogania sensacje?

Rezultat dwumeczu pomiędzy Romą, a Barceloną traktowany jest jako największa niespodzianka obecnej edycji Ligi Mistrzów. Naszym zdaniem jednak, warto też przyjrzeć się kolejnemu półfinaliście – The Reds. Przed starciem wszyscy już widzieli w dalszej fazie Obywateli, jednak rzeczywistość okazała się dla nich brutalna. Liverpoolczycy pokonali na Anfield faworyzowany Manchester City 3-0. Mimo, że dla większości osób sytuacja była już jasna, to znalazło się grono ludzi, którzy wierzyli w awans Citizens. Szybko strzelona bramka w rewanżu ( 2’ Gabriel Jesus) dała nadzieję kibicom Obywateli. Jednak wszelkie wątpliwości rozwiał w 56’ meczu Salah, który strzelając bramkę przypieczętował awans podopiecznych Jurgena Kloppa. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną The Reds (1-2).

Kolejne niespodzianki?

Dzisiaj mamy kolejne mecze rewanżowe Ligi Mistrzów. Królewscy podejmują na własnym obiekcie Juventus- przypomnijmy, że we Włoszech, Real zwyciężył 0-3. W drugim starciu Bayern zmierzy się z Sevillą – w pierwszym pojedynku lepsi okazali się Bawarczycy wygrywając 1-2. Czy dziś będziemy świadkami kolejnych niespodzianek? Zachęcamy do dyskusji w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *