Liga Mistrzów. Roma i Sevilla grają dalej! Czerwone Diabły za burtą!

Znamy już sześciu z ośmiu ćwierćfinalistów piłkarskiej Ligi Mistrzów! Do Realu Madryt, Manchesteru City, Liverpoolu i Juventusu, dołączyły we wtorek AS Roma i Sevilla! Z elitarnymi rozgrywkami pożegnały się Szachtar Donieck i… Manchester United! W środę o ostatnie dwa wolne bilety do ćwierćfinału LM powalczą Besiktas z Bayernem Monachium i FC Barcelona z Chelsea Londyn.

Roma i Sevilla w 1/4 finału

Dzięki jednobramkowemu zwycięstwu w Rzymie z Szachtarem Donieck, miejscowa AS Roma zapewniła sobie awans do dalszej fazy rozgrywek Champions League. Gola na miarę wygranej w dwumeczu zdobył w 52. minucie spotkania Bośniak Edin Dżeko. O ile pierwsza połowa spotkania stała jeszcze na wyrównanym poziomie, o tyle druga część spotkania toczyła się już pod dyktando gospodarzy. Goście z Ukrainy nie wytrzymywali narastającego tempa włoskiej ekipy, przez co zmuszani byli do ryzykowniejszej gry i narażenia na kartki. W 79. minucie za faul, czerwony kartonik obejrzał reprezentant Szachtara – Ivan Ordest.

W znacznie ciekawszym spotkaniu we wtorek doszło do wielkiej niespodzianki. Na Old Trafford Manchester United poległ 1-2 w starciu z Sevillą i odpadł z dalszych rozgrywek. Do 74. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis, który nie premiował żadnej z drużyn (pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 0-0). Wtedy po raz pierwszy do siatki trafił Francuz Wissam Ben Yedder. Cztery minuty później 28-latek podwyższył wynik na 2-0, stawiając gospodarzy w ekstremalnie trudnej sytuacji. Aby awansować do ćwierćfinału, musieliby w 12 minut trzykrotnie trafić do bramki. W 84. minucie honorowego gola dla gospodarzy zdobył Romelu Lukaku, a chwilę później dogodną szansę na wyrównanie zmarnował Marcus Rashford. W doliczonym czasie gry szansę na ustrzelenie hat tricka miał jeszcze Ben Yedder, którego strzał obronił jednak David de Gea.

Ostatnie bilety

W środę o ostatnie dwa miejsca w ćwierćfinale Champions League powalczą Besiktas z Bayernem Monachium oraz FC Barcelona z Chelsea Londyn. Po pięciobramkowym zwycięstwie w Monachium, spotkanie w Turcji będzie dla Bawarczyków jedynie formalnością. Ciekawiej zdecydowanie będzie w Katalonii, gdzie FC Barcelona podejmować będzie Chelsea Londyn. Sprawa awansu wciąż jest otwarta, gdyż w pierwszym meczu padł remis 1-1.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *