Jak obstawiać Premier League w 2017?

Obstawianie Premier League

Premier League, najpopularniejsza i według wielu kibiców najlepsza liga na świecie, przekroczyła półmetek sezonu 2016/2017. To świetna informacja dla wszystkich, którzy chcą zarobić na zakładach, bo poznaliśmy już głównych faworytów do mistrzostwa, a także mocne i słabe strony pozostałych drużyn. Jak zatem wykorzystać tę wiedzę w praktyce i na co stawiać w drugiej połowie sezonu 2016/2017 w Premier League?

Liderzy i outsiderzy w Premier League

Chelsea Londyn jest obecnie zdecydowanym liderem ligi. The Blues są wskazywani przez buków jako główny kandydat do tytułu mistrza Anglii – za ich końcowy triumf bukmacherzy płacą po kursie 1,72. Liverpool i Manchester City są kolejne w kolejce po tytuł (5,50 za zwycięstwo The Reds i 8,00 w przypadku mistrzostwa The Citizens). Biorąc pod uwagę regularność i wysoką formę podopiecznych Antonio Conte, której najlepszym dowodem jest seria 7 zwycięstw na własnym boisku, The Blues wydają się murowanym faworytem w wyścigu o tytuł.

Kontuzja Ilkaya Gundogana z City oraz absencje grających dla Liverpoolu Philippe Coutinho i Sadio Mane mogą doprowadzić do utraty cennych punktów w nadchodzących spotkaniach. Chelsea jest więc doskonałym wyborem dla graczy, którzy preferują bezpieczne typy.

Ale przeciez zakłady piłkarskie są również dla tych, którzy lubią ryzyko, prawda? Jeśli preferujesz wysokie kursy i odrobinę szaleństwa, Manchester United (kurs 15.00) wydaje się świetnym wyborem. Czerwone Diabły nabierają rozpędu, na co wskazuje 6 kolejnych zwycięstw w Premier League, które odniosła ekipa Jose Mourinho. W takiej formie gracze z Manchesteru mogą poważnie namieszać w czołówce.

Kto spadnie z Premier League w 2017?

Sytuacja w strefie spadkowej jest dość skomplikowana i wygląda na to, że tylko jeden zespół znacznie odbiega poziomem od reszty ligi. Hull City ma najmniej punktów, najgorszy bilans bramkowy i prawdopodobnie najsłabszy skład spośród wszystkich drużyn angielskiej ekstraklasy.

Nowy trener Hull, Marco Silva, jest absolutnym debiutantem w Premier League i może nie zdołać uratować uratować Tygrysów przed spadkiem do Championship. Trudno się dziwić, że Hull zostało wskazane przez buków jako faworyt do opuszczenia ligi (kurs 1.16). Wydaje się, że do pozostałych dwóch miejsc spadkowych jest czterech głównych kandydatów. Swansea City (1,61) – zespół z najgorszą obroną w całej stawce, Sunderland (1.44), Crystal Palace (4,50 i tylko 1 punkt w poprzednich 5 kolejkach) oraz Middlesborough (5.50).

Watford, kolejna drużyna, która może być zmuszona do obrony przed spadkiem, w ostatnich tygodniach błyskawicznie osunęła się w tabeli, zdobywając zaledwie 1 punkt w ostatnich 5 meczach. Kurs 6.00 może być sporą zachętą dla graczy polujących na wysokie wygrane.

Garść wskazówek na temat zakładów Premier League

Chociaż Premier League to wyrównane i nieco nieprzewidywalne rozgrywki, istnieją ogólne zasady, których przestrzeganie może prowadzić do wysokich wygranych. Końcowa faza ligi (ostatnie 5-7 kolejek) to okres, gdy zarówno drużyny z czołowych lokat, jak i te z dna tabeli grają z dodatkową motywacją.

Kluby usytuowane w środku stawki, pozbawione szans na europejskie puchary i spokojne o ligowy byt, zwykle grają z nieco mniejszym zaangażowaniem, więc stawianie na ich zwycięstwa może okazać się ryzykowne. Warto wybierać spotkania, w których zespoły potrzebujące punktów rywalizują z tymi, które nie walczą już o istotne cele.

W Premier League panuje również kilka tendencji, na których można oprzeć swoje typy. W lidze wciąż są 2 drużyny niepokonane u siebie (Tottenham i Liverpool) oraz 2 zespoły, które jeszcze nie wygrały na wyjeździe – Burnley zdobyło zaledwie 1 punkt w 9 meczach w delegacji, a Leicester City w 10 spotkaniach na obcym terenie uzbierało ledwie 3 remisy.

Na koniec mamy kilka porad dla miłośników zakładów na ilość bramek. Mecze Liverpoolu (łącznie 71 zdobytych i straconych goli), Swansea (68), Crystal Palace (67) i Arsenalu (66) obfitują w bramki i są świetną okazją do zarobku dla fanów overów. W spotkaniach Middlesbrough i Southampton pada natomiast najmniej goli (odpowiednio: 39 i 44).

Życzymy powodzenia i wysokich wygranych w zakładach Premier League!