Gra u legalnych i nielegalnych bukmacherów - porównanie

legalne obstawianie vs nielegalne
Prawo w Polsce jest jakie jest i stawia wszystkich miłośników zakładów przed nie lada problemem. Mogą oni wybrać w pełni legalną i oficjalną grę u kilku zarejestrowanych u nas firm bukmacherskich. Mają wtedy spokojną głowę i… jakby trochę mniej w portfelu. Mogą także wybrać zagraniczną firmę, która nie ma u nas siedziby i grać w sposób nieco mniej oficjalny. Artykuł ten ma na celu pomóc wszystkim wahającym się w podjęciu tej niezwykle ważnej decyzji – jak grać?

Sprawdź również: betathome opinie

Wariant 1: Gram legalnie

Wrodzona uczciwość, strachliwość czy chociażby patriotyzm ekonomiczny. Jest wiele powodów, dla których część graczy wybiera legalne firmy. Do tego dochodzi jeszcze sieć placówek, gdzie można pogadać z przysłowiowym panem Jankiem czy spotkać innych pasjonatów obstawiania. To zdecydowanie propozycja dla tych, którzy boją się, że mogą zostać złapani. Jeśli granie w sposób nielegalny miałoby powodować u Ciebie nadmierne pocenie, problemy z zaśnięciem czy chociażby trudne zaparcia – odpuść. Założ sobie konto w legalnej firmy i ciesz się tą odrobiną komfortu psychicznego.

Nie będę się więcej rozpisywał o zaletach, bo jest jedna wada, której nie da się przemilczeć i do której bardzo ciężko się przyzwyczaić. Chodzi oczywiście o magiczne 12%, które wyparowuje w momencie zawierania zakładu. Niejeden zapewne powie, że to wcale nie tak dużo, ale nie będzie miał racji. Do tego dochodzą jeszcze niezbyt atrakcyjne kursy po jakich możemy obstawiać u legalnych firm. Najlepiej będzie pokazać to na przykładach.

Porównanie kursów u legalnych i nielegalnych bukmacherów

Weźmy na przykład mecz tenisa, w którym szanse zawodników oceniane są 50/50 (odpowiednik rzutu monetą). W takim wypadku, gdyby bukmacherzy nie zarabiali, kursy wynosiłyby po 2.0. Jako, że jednak buki chcą zarabiać kursy te są zawsze trochę niższe. Przykładowo dla marży nieco ponad 5% kursy wyniosą 1.9. Niestety próżno szukać takich kursów u firm działających w Polsce. Przykładowo STS daje na zdarzenia równorzędne kursy 1.8. Nieco lepiej sytuacja wygląda w Fortunie, gdzie kursy takie wynoszą 1.84. Dla porównania jeden z najlepszych kursowo zagranicznych bukmacherów oferuje aż 1.952. Stawiając 100 zł można zyskać, bądź stracić na samej różnicy kursowej aż 15 zł:

100 * 1.8 = 180

100 * 1.95 = 195

A wspomniane 15 zł to wygrana większa aż o 18,75%, czyli prawie jedną piątą! Trzeba być nie lada wirtuozem zakładów, aby w dłuższym okresie zarabiać w ten sposób.

12% opłata przy zawieraniu zakładu

Jednak to nie niskie kursy są tu największym problemem, a 12% opłata. W jej przypadku nie boję się użyć słowa ZŁODZIEJSTWO. Ustanowienie jej na tak dramatycznie wysokim poziomie wypycha graczy z polskiego rynku, a rodzimym firmom uniemożliwia jakąkolwiek ekspansję zagraniczną. Jak to wygląda w praktyce? Stawiamy 100 zł po kursie 1.8 i już w momencie zawierania zakładu tracimy 12 zł. Czyli tak naprawdę gramy za 88 zł. Jednak lepiej przedstawić to na kursach:

88 zł * 1.8 = 158,4 zł

100 zł * Realny kurs = 158,4 zł

Realnie obstawiamy więc po kursie 1,584. Gdy stawiamy po kursie 1,84 to realny kurs wynosi 1,62. A mamy do czynienia z zdarzeniami równorzędnymi, gdzie nasze szanse powodzenia wynoszą 50%.

Porównanie kursów u legalnych i nielegalnych bukmacherów

Zakłady z ujemnym zwrotem

Co w sytuacji, gdy chcemy u legalnego bukmachera obstawić „pewniaka”, gdzie przewaga jednej drużyny nad drugą jest bardzo duża. W takich sytuacjach kursy są zazwyczaj bardzo niskie, ale szanse na wygraną bardzo duże. Dla przykładu niech to będzie kurs 1.12. Stawiając 100 zł u legalnego bukmachera nasza wygrana wyniesie… 98 zł 56 gr. Czyli jeśli nam się powiedzie to stracimy prawie 1,5 zł, a jeśli nam się nie powiedzie to stracimy całe 100 zł. A przy jeszcze niższych kursach potencjalne straty rosną. W ten sposób nikt się raczej nie wzbogaci…

Sprawdź również: betsafe

Dla porównania „mocy” ustawowej dopłaty przygotowaliśmy tabelę realnych kursów po jakich obstawia się u „polskich” bukmacherów.

 

Wariant 2: Gram nielegalnie

Opcja dla rozsądnych i umiejących liczyć. Trzeba mieć świadomość, że czym innym byłby np. podatek od wygranych – jestem dobry, zarobiłem to uczciwie mogę go zapłacić. Ale dopłata w obecnej formie to jest wpędzanie graczy w kłopoty. W długim okresie nawet kilkuprocentowe różnice kursowe mogą przesądzić o tym czy będziemy na plusie czy na minusie. 12% zabierane od razu, niezależnie od tego czy wygramy, czy przegramy to niemal gwarancja, że na dłuższą metę nikt na plus nie wyjdzie.

Dlatego też, wbrew naszym patriotycznym przekonaniom, zalecamy grę nielegalną. Jak to zrobić, aby „nie dać się złapać” opisujemy dokładnie w artykule: Sposoby bezpiecznej gry u zagranicznych bukmacherów. Polecamy się z nim zapoznać.

A na koniec jeszcze kilka zaleceń jak grać. Po pierwsze, skoro już masz możliwość korzystania z bardzo dużej liczby bukmacherów to nie ograniczaj się tylko do jednego. Większość z nich daje na start bardzo ciekawe bonusy i promocje. Do tego spora część oferuje również promocje eventowe np. na mecze naszej reprezentacji, spotkania Ligi Mistrzów czy finałowe mecze turniejów wielkoszlemowych. Dzięki nim możesz zgarnąć dodatkowe pieniądze na spotkaniach, które i tak być obstawił.

Kolejna niezwykle ważna kwestia to szukanie kursów. Poświęciliśmy jej oddzielny artykuł dostępny TUTAJ. A mówić krótko: warto szukać najlepszych kursów i obstawiać tam, gdzie wygrana będzie najwyższa. Nawet jeśli na jednym zakładzie będzie to różnica 2-3 zł to trzeba mieć świadomość, że po miesiącu aktywnego obstawiania to może być nawet kilkaset złotych więcej w portfelu.

Sprawdź również: unibet kod promocyjny

Co trzeba pamiętać na koniec?

– Samo wejście na stronę bukmachera nie oznacza gry, która jest nielegalna

– Wpłata pieniędzy do bukmachera nie oznacza gry, bo może być np. opłatą za transmisję live

– Zagraniczni bukmacherzy nie mają żadnego interesu w „wydawaniu” Was do naszych organów ścigania. Informacja o tym nie pozostałaby bez echa, a z pewnością żaden z nich nie chciałby sobie nagrabić u ponad 40 mln Polaków w Polsce i za granicą.

Także grajcie z rozsądkiem i nie bójcie się konsekwencji, a jakby podejrzewali Was o granie to w żadnym wypadku się nie przyznawajcie. Jeśli będziecie działać zgodnie z naszymi wytycznymi nie grożą Wam żadne realne konsekwencje.